7 grzechów głównych osób chcących zarabiać w hyipach i revsharach

A Ty jesteś święty? ;)

inwestowanie w revenue share i hyipy

Podobno rynkiem rządzą dwa uczucia: chciwość i strach..Tymczasem rynek wymaga pokory… Najlepiej nauczyć się jej szybko… Do tego na cudzych, a nie swoich błędach…

O strachu pisałem między innymi już w artykule o atakach DDoS, chociaż ma też inne oblicza w branży zarabiania przez internet… Zarówno ludzką chciwość jak i strach można wykorzystać analizując zachowania społeczności inwestujących w programy zarobkowe jak i niestety można stać się ich ofiarą. Wtedy ciężko już o chłodną ocenę sytuacji i podejmowanie właściwych decyzji przy wyborze programu, do którego chcemy wpłacić pieniądze. Decyzji o przyjęciu odpowiedniej strategii i w końcu, o decyzji wybrania momentu wyjścia z danego programu z profitem.

Jedną z najważniejszych zasad jakimi powinno się kierować przy zarządzaniu naszymi funduszami w programach wysokiego ryzyka jest stwierdzenie, że emocje nie są dobrym doradcą ! Problem jest bardzo złożony i wiąże się z naszym emocjonalnym podejściem do inwestowanych pieniędzy. Zanim go sobie uświadomimy warto sobie zdać sprawę z tego, że zarabianie w programach typu hyip czy revshare to nie tylko oprocentowanie, reklama czy interfejs programu. To przede wszystkim ludzie, którzy w nich są i je tworzą. Ludzie ci oprócz tego, że zdecydowali się na taką formę zarobku i zazwyczaj marzą o tym żeby zrezygnować z pracy na etacie, nie różnią się niczym od reszty społeczeństwa. Tak jak statystyczny Pan Kowalski i Pani Nowak, osoby zainteresowane szybkim internetowym zarobkiem mają swoje pragnienia i słabości. O tych ostatnich jest ten artykuł.

Zapraszam do zapoznania się z siedmioma grzechami głównymi branż hyip i revshare:

PYCHA

1. PYCHA

Jednych dotyczy już na samym początku, a innych po upływie kilku miesięcy. Syndrom ‚wiem wszystko najlepiej’..

Branża revshare jest dosyć młoda i ciągle ewoluuje. Zmiany wprowadzane są bardzo często, także spędzanie godzinę dziennie na śledzenie nowinek, planów i zmian w programach typu revshare to za mało, by stać się ekspertem. Środowisko hyip jest jeszcze bardziej mgliste… Do tego dochodzi analiza zachowania inwestorów w hyipach i osób kupujących reklamy w revshare. Temat bardzo złożony, ale niestety wiele osób, próbuje zacząć przygodę z zarabianiem w internecie samemu bez wyboru sponsora – kardynalny błąd 😉 Osoba siedząca w temacie revshare/hyip po 40-60 godzin tygodniowo od wielu miesięcy zawsze będzie wiedzieć więcej od osoby, która dopiero zaczyna swoją przygodę w internecie. Dotyczy to nie tylko osób, które dopiero co zaczeły.. Wiele osób po upływie zazwyczaj 3 miesięcy myśli, że ma większą wiedzę od swoich sponsorów i uważa, że jest w stanie samemu podejmować kolejne decyzje pomimo tego, że do tej pory praca ze sponorem oznaczała profity dla obu stron.,,  Jeśli natomiast sponsor próbuje wykorzystać swoich poleconych, to jest to znak, że powinno się zacząć szukać innego sponsora, ale uważam, że zawsze należy szukać osób, które zarabiają i wiedzą od nas dużo więcej..Ucząc się od mądrzejszych stajemy się mądrzejszymi…

chciwość

2. CHCIWOŚĆ

Więcej nie znaczy lepiej…Im dłużej tym niebezpieczniej…

W wyborze programu, do którego chcemy dołączyć czy to w celu uzyskania bonusów z paczek reklamowych czy też zwrotu z inwestycji, nie należy się kierować głównie tym ile można na tym zarobić. W internecie pełno jest stron www kuszących wysokim porocentowaniem i gwarantujących absurdalne zwroty z inwestycji od 200% do 1000% w ciągu miesiąca. Może Ci się uda tam zarobić, ale to myślenie, że może Ci się uda też trafić 6tkę w lotto…

To samo tyczy się ciągłego reinwestowania w hyipach i dopłacania i dokupowania paczek reklamowych w revsharach… Jeśli chcesz myśleć poważnie o systematycznym zarabianiu w sieci musisz mieć strategię wejścia i wyjścia i kierować się analizą rynku, a nie tego ile dany program płaci…

3. NIECZYSTOŚĆ

Tutaj mamy paradoks. Poligamia jest lepsza od monogamii…

Jestem wielkim fanem dywersyfikacji i chociaż wiem, że są osoby zarabiające tylko na jednym biznesie, wciąż będę powtarzać, że w przypadku programów wysokiego ryzyka trzeba dywersyfikować. Nie ma co trzymać jajek w jednym koszyku, trzeba je rozłożyć w kilka miejsc. Nie lokuj większości swoich funduszy tylko w jednym programie, rozłóż je na więcej programów. Jeśli jeden przestanie płacić, to wciąż będziesz zarabiać na innych. Dywersyfikacja to nie tylko różne programy revshare czy hyip. To też różne kryptowaluty, giełdy, procesory płatnicze i sponsorzy…

zazdrość

4. ZAWIŚĆ

Czyli myślenie, że jak komuś się powiodło to pewnie kosztem innych…

Ciągle czytam obraźliwe komentarze o osobach mających nieprzeciętne rezultaty i zarabiających olbrzymie kwoty w internecie. Zgadzam się z tym, że istnieją osoby manipulujące innymi dla zysku, ale wysokie zarobki liderów wiążą się przede wszystkim ze zwiększoną ilością pracy. To, że ktoś dobrze i systematycznie zarabia znaczy, że zna się dobrze na rynku i dobrze potrafi wybrać programy, na których można zarobić. Są osoby, które zarabiają dobrze, bo potrafią wcisnąć ludziom kit, ale ich kariera nie trwa nigdy zbyt długo. Liczba osób które mogą się nabrać na ich opowieści, po każdym programie, który przedwcześnie zakończył swój żywot jest coraz mniej. Nie ma co zawiścić osobom, które zarabiają krocie w internecie. Sam poznałem wiele z nich i ich sukces w głównej mierze zależał od ilości pracy, którą włożyli by być teraz tam gdzie są…

nieumiarkowanie 5. NIEUMIARKOWANIE W JEDZENIU I PICIU

Wiąże się bezpośrednio z chciwością, gdy nie wiemy kiedy powiedzieć stop…

Dotyczy zarówno osób, które potrafią reinwestować w jakimś programie po 6 miesięcy bez wypłacania wkładu, jak i samych sponsorów. W przypadku tych pierwszych sprawa jest oczywista, jest to syndrom osób zakochanych w rosnące wirtualne liczby..Myślenie, że skoro tak ładnie rośnie, a program wypłaca innym, to ja jeszcze poczekam aż urośnie więcej.

Albo syndrom jeszcze jednego cyklu. Po zakończonym już 3 czy 4 cyklu bez wypłacania wkładu, myślenie że skoro już się udało tyle razy to wrzucę depozyt po raz kolejny, bo zarobię jeszcze więcej..

W przypadku sponsorów objawia się to zakochaniem w danym programie i uzbieranym procencie składanym. Z miesiąca na miesiąc prowizje rosną i sponsor nie chce się rozstać z programem. Poleca go dla jeszcze większych prowizji, wiedząc jednak, że dany program zaczyna już mieć problemy i płacić wiecznie nie będzie, a każdy kolejny dzień to potęgujące się ryzyko dla jego poleconych..

frustracja

6. GNIEW

Czyli nasza frustracja i zwalanie winy na innych..

Zazwyczaj gniew pojawia się po dłuższym okresie entuzjazmu i radości związanych z powodzeniem danego programu, w którym ulokowaliśmy nasze pieniądze. Nigdy jednak sielanka nie trwa wiecznie i czasami nie udaje nam się wyjść z danego programu z profitem.

Czasami jest to nasza wina, bo popełniliśmy jeden z innych grzechów z tej listy. Czasami jest to wina sponsora, czasami admina, czasami hakerów, a czasami po prostu zabrakło odrobiny szczęścia.

Możemy stratę naszych pieniędzy traktować jako winę; sponsora, liderów czy kogokolwiek sobie wymyślimy, żeby nią obarczyć by poczuć się lepiej. Ulga z wyładowania gniewu, będzie tylko tymczasowa..

Zdedycowanie lepszym rozwiązaniem, bedzie potraktowanie tej straty jako lekcji. Czasami w takiej sytuacji po prostu nie mieliśmy szczęścia, ale częściej popełniliśmy błąd, który można wyeliminować zwiększając szanse na powodzenie przy kolejnym wejściu i wyjściu z nowego programu..

7. LENISTWO

Ostatni i najpowszechniejszy grzeszek na tej liście.

Problem jest wielopoziomowy i ma zaskakujące objawy. Od osób, które chcą zarabiać w internecie, ale nie chce im się nawet zarejestrować, w żadnym programie, przez osoby, które są w revsharach i nie mogą znaleźć 10 minut dziennie na wyklikanie reklam, aż po osoby które deklarują się, że chcą zarabiać na marketingu i deklarują to wielokrotnie i proszą o pomoc, a po miesiącu przestają w ogóle robić cokolwiek w ramach budowania swojej marki osobistej…

Chcesz zarabiać pasywnie i nie poświęcać na to więcej niż 10 minut dziennie? Jest to osiągalne..Znajdź sponsora, który będzie Ci mówił do jakiego programu masz wpłacić pieniądze i kiedy z niego wypłacać..To wszystko – pracuję z takimi ludźmi i obie strony są zadowolone. Jest to minimum aktywności, ale trzeba wykonać pewne czynnośc na początku i poświęcić te 10 minut dziennie i co najważniejsze porozmawiać najpierw ze sponsorem.

Nie zliczę ile osób jest, które rejestrują się w różnych programach, a potem nie wpłacają do nich pieniędzy i o nich zapominają.. Samo się nie zarobi..:)

To samo dotyczy ludzi, którzy chcą zarabiać więcej niż przewiduje oprocentowanie danego programu..Marketing jest świetną dźwignią i przyśpiesza zarabianie w sieci, ale jest to ciągła praca. Można ją zautomatyzować to pewnego poziomu, ale jest to wciąż praca, którą trzeba wykonywać.

Nie licz na to, że zapiszesz się do jakiegoś programu i Twój sponsor powinien znaleźć Ci poleconych lub zacząć rozdawać pieniądze, na które ciężko zarobił. Spytaj się jak je zarobił i zacznij wdrażać w życie jego rady…

 

O Rafał Krzysiak 19 artykułów

Z wykształcenia jestem księgowym, a z zamiłowania fotografem. Od 2016 zarabiam w różnych programach online. Zarobione pieniądze przeznaczam na egzotyczne podróże i rozwijanie mojej pasji. Nie wiem jaki jest Twój cel finansowy, ale jeśli do mnie napiszesz to spróbuje odpowiedzieć na wszystkie Twoje pytania odnośnie opisywanych programów.

1 Comment

  1. Powiem tak ten wpis na blogu jest niesamowity nie wiem ile czasu Ci to zajęło ale jest naprawdę dobre 🙂 I jak by nie było podałeś w tym dokładnie krok po kroku jak działać w RevShare i innych programach tego typu 🙂 wszystko kiedyś się kończy 🙂 Każdy program ale jak zrobisz to mądrze to będziesz z tego zarabiać 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*